Skąd brać nowalijki i co słychać u pszczół

Do nas wiosna zwykle zagląda trochę wcześniej. Czuć ją już wtedy, gdy siejemy pierwsze warzywa w folii. A staramy się to robić jak najwcześniej – gdy tylko pogoda pozwoli.

Dla nas wiosna zaczyna się z chwilą kiedy pierwsze nasiona trafiają do gruntu.

W tym roku zasialiśmy już rzodkiewkę, sałatę, rzeżuchę i koper. Z niecierpliwością wyglądamy pierwszych kiełków. Po kilku tygodniach wyczekane warzywa prosto z ogrodu trafią na nasze talerze. To prawdziwy luksus. Zapach i smak takich nowalijek nie da się porównać ze sklepowymi… Sałata ma smak, koper cudownie pachnie koprem a lekko pikantna rzodkiewka delikatnie szczypie w język. Taka zielenina polana dobrym olejem to prawdziwe “niebo w gębie”.

 

produkują się nasze nowalijki – warzywa w folii posialiśmy 2 lutego 2020 roku

 

przezimowane oregano i pokrzywa – szykuje się zdrowotny dodatek do surówek i koktajli 🙂

Wiosenny klimat również tworzą nieśmiało podejmujące aktywność pszczoły.

One wiedzą kiedy co należy robić – nie patrzą w kalendarz. A my wraz z nimi szybko budzimy się z zimowego letargu 😉 Tyle planów, tyle do zrobienia…

Jak tylko zrobi się trochę cieplej (pewnie już za chwilę) wykonają widowiskowy taniec w pierwszym wiosennym oblocie. Dla pszczelarza to wielka radość , gdy rodziny przetrwają zimę w dobrym zdrowiu. A na razie tylko pokazują się nieśmiało na wylotkach.

dzisiaj (9 lutego 2020 roku) tylko pojedyncze pszczoły wychodziły na zewnątrz – w ulach trwały wiosenne porządki

 

piękne słońce, ale za zimno, żeby niepokoić pszczoły

 

temperatura 6°C pozwoliła tylko na krótki wgląd do kilku uli 🙂 (tutaj słabiutka rodzinka – prawdopodobnie matka strutowiała)